W zeszłą niedzielę nie organizowałem wyjazdu, postanawiając opisać miejscowość pięknie otoczoną okolicznymi wyżynami. To tu każdy zna mnie pod innym imieniem, starsi byli świadkami mojegodorastania przez ostatnie 23 lata, a niekiedy skarżyli się rodzicom gdy coś narozrabiałem.
Niewdzięcznikiem bym był pomijając całkowicie zapisanie krótkiego felietonu o własnej miejscowości kiedyś dużej (w 1939 roku liczyła blisko 200 mieszkańców) dziś już powoli wymierającej, gdyż leżące na uboczu Liebenau nie jest miejscem przyciągającym z racji swojego położenia. To tutaj, gdy w okolicznych wsiach leje deszcz, często pośród chmur tworzy się mała przerwa powodując że ulewy przechodzą bokiem. Bywa i na odwrót, że Miłosna jest zalana deszczem, gdy w tym samym czasie pobliska Bielica (Behlenhof) i Osiek (Hermsdorf) wolna jest choćby od jednej kropelki deszczu. Trudne do uwierzenia, ale wpływ na podane zjawiska ma znajdująca się na północy w odległości jednego kilometra torfownia Józefowo (niegdyś w granicach Karwinden), skąd już w drugiej połowie lat dwudziestych XX w. poprowadzono linie elektryczne do pobliskich miejscowości w obrębie do kilkunastu kilometrów.
Inną ciekawostką jest fakt iż 80% dawnych mieszkańców nosiło nazwisko: Neuber. Właśnie jedną z panien Neuber pojął za żonę burmistrz miasta Pasłęk. Inną kwestią potwierdzającą tę tezę jest znajdująca się w naszym domu biblia luterańska z 1901 roku z wypisaną stalówką mało czytelnym dla nas pismem gotyckim krótką kroniką rodziny Neuber.
Liebenau jest wzmiankowane dopiero w połowie XV wieku, później osada jest świadkiem wszelkich wojen i kataklizmów jakie przeżywają Prusy.
Przed wojną we wsi istniała szkoła i gospoda znajdująca się na rozstaju dróg prowadzących do Osieka (Hermsdorf) oraz do nieistniejących dziś Karwit (Karwitten), dziś jest to budynek mieszkalny. Około kilometra na północny-zachód na skraju lasu można natknąć się na pozostałości cmentarza z połowy XIX wieku (nie wzmiankowano o nim w monografii pasłęckiej), na wzgórzu w brzezinie powyżej zobaczymy jeszcze pozostałości sadu otaczającego jeszcze trzydzieści lat temu dom, mieszkającego przed wojną najprawdopodobniej grabarza.
Dziś Miłosna jest jedną z wielu innych miejscowości charakteryzujących się typową zabudową pruską. Prawdę mówiąc niewiele brakowało by aby przywrócić dawny przedwojenny wygląd wsi (mówiąc tylko o ocalałych domach, gdyż drewniane budynki pamiętające by czas wojny nie ostały się).
Z ciekawostek napiszę jeszcze że w Miłosnej leżał pochowany bohater Związku Radzieckiego poległy w walkach w 1945 roku, kapitan I. Ruchdialew. O dalszych losach grobu nic mi nie wiadomo, najpewniej ciało ekshumowano i przewieziono na cmentarz żołnierski w Braniewie.